Poprzedni temat «» Następny temat

Autor Wiadomość
bas 
********

Informacje ogólne
Posty: 1770
Skąd: Warszawa

Wysłany: Pon Mar 18, 2013 1:34 pm   

Zapraszam na nasz najnowszy spektakl
Gramy 25.03 o 19:00 i 26.03 o 20:00 w Carnivalu.

Poniżej opis naszego spektaklu:

"Out of the circus" jest historią codzienności i próbą zapisu naszych relacji z wolnością. Został on osadzony w onirycznym, niekiedy mrocznym, niekiedy szalonym poetyckim świecie, pełnym magii i metafor.

Stworzony spektakl ma na celu przełamywać schematy myślowe dotyczące estetyki współczesnego cyrku, który odchodząc od skostniałych form przeszłości, czerpie z bogactw innych dziedzin sztuki (w szczególności teatru), naprzemiennie inspirując je i ucząc się od nich.

scenariusz i reżyseria: Mateusz Kownacki
kompozytor: Waldemar Osiński
scenografia: Irmina i Marek Kot-Zagalscy
wykonawcy kostiumów: Ola Adamczuk, Paulina Nawrot
występują: Justyna Kozulska-Biesiada, Artur Perskawiec, Irmina Kot Zagalska, Marek Kot-Zagalski, Mateusz Kownacki, Marzena Lesiak, Magda Smorąg, Jan Wilczkowski

plakat_ootc.jpg
Plik ściągnięto 34 raz(y) 70,62 KB

 
 
***

Informacje ogólne
Posty: 73
Skąd: łódź

Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 8:40 pm   

Dla wnikliwych, garść przydatnych informacji o spektaklu. Polecam tym, którzy już widzieli i tym, którzy jeszcze nie.

"Out of the circus" jest spektaklem i zarazem projektem, który pragnie zmierzyć się z konwencjonalną formę przedstawienia cyrkowego. W tym celu podjęty został dialog z teatrem nadający technikom cyrkowym świeżą formę wyrazu. Konfrontacja tych dwóch nurtów sztuki jest dla artystów cyrkowych szczególna, gdyż wychodząc poza swoje umiejętności i jednocześnie czerpiąc z nich siłę ekspresji, eksplorują oni nowe przestrzenie, tak bardzo nie zbadane, a zarazem płodne twórczo.
U źródeł powstania "Out.." leży chęć ekspresji za pomocą naszych umiejętności, osobistych przemyśleń i doświadczeń związanych z wolnością. Podjęliśmy więc wyzwanie aby przy okazji akrobatyki, żonglerki, manipulacji przedmiotami oraz pantomimy wypowiedzieć się w tej kwestii. Na tym pragnieniu oparta została struktura przedstawienia.
Oprócz wyżej wymienionych dyscyplin wykorzystane zostały również elementy teatru słowa i performensu. Można powiedzieć, że spektakl ten jest dziełem synkretycznym ze szczególnym uwzględnieniem elementów technik cyrkowych, które są przekraczane i ukazywane w nowych kontekstach. Stąd tytuł przedstawienia.
Dlatego też dzieło to stawia widza w wyjątkowej sytuacji, dając mu możliwość wielowymiarowego odbioru sztuki cyrkowej - zarówno na płaszczyźnie wizualnej, emocjonalnej jak i treściowej. Z pierwszymi dwoma nie ma większego problemu, gdyż są one postrzegane bezpośrednio w zetknięciu z obrazem. Zaś ta ostatnia warstwa w przypadku spektakli cyrkowych jest często nieobecna, a w Polsce prawie nie występuje. I to właśnie tę warstwę pragnę szerzej opisać.
Spektakl składa się z czterech historii.
Dwie pierwsze są opowieściami konkretnych postaci. W pierwszej scenie kobieta żyjąca na opuszczonym "beczkowisku" zmaga się ze śmieciarzami, którzy konsekwentnie rujnują jej świat. W rezultacie udaje jej się uratować tylko jeden przedmiot. Druga scena przedstawia mężczyznę snującego historię swojego życia. Poznajemy go w wieku lat około 16, by pod koniec ujrzeć go w wieku lat 30. Obie sceny są przedstawieniem osobliwych kosmogonii, które tworzą i w których szczelnie zamykają się nasi bohaterowie.
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z realizacją shopenhauerowskiej myśli - "wolnym człowiek jest tylko wtedy, gdy jest samotny". Postać kobiety, odrzucając życie w społeczeństwie tworzy prywatną utopię złożoną z beczek, zwisającej folii-łóżka, liny, wanienki i śmietnika. Jakkolwiek niedorzeczna byłaby to przestrzeń życiowa, czuje się ona tu szczęśliwa i bezpieczna. Niestety siły zewnętrzne, reprezentowane przez śmieciarzy będących przedstawicielami społeczeństwa, bezlitośnie zaprowadzają reguły porządku. Wszelkie przedmioty posiadające dla bohaterki wartość emocjonalną, są w oczach stróży czystości zwykłymi śmieciami przeznaczonymi na wywózkę. Następuje demontaż świata i postępujący proces bolesnej adaptacji społecznej. Ostatkiem sił nasza bohaterka wyrywa się z tego procesu i zastajemy ją w akcie konfrontacji z pustą przestrzenią - wprowadzonym ładem. Jedyną ostoją utraconej utopii staje się zwisająca samotnie lina, na którą to, poprzez układ akrobatyczny, przelane zostają wszelkie emocje buzujące w naszej postaci. Postaci, która w końcowym momencie decyduje się na pełną akceptacje swojego położenia i zdaje się czerpać radość z posiadania tej jednej, jedynej, ostałej liny.
Losy drugiego bohatera są niczym innym jak masochistyczną realizacją osobistej koncepcji na życie. Obsesja wizerunku własnej osoby staje się głównym motorem działania i podejmowanych decyzji. Tendencja ta zawęża świadomość, w wyniku czego odrzucona zostaje wolność - postać dobrowolnie, acz nieświadomie pozbywa się jej na rzecz realizacji obłąkanego, natarczywego i groteskowego pragnienia. Ta słodko-gorzka etiuda zawiera w sobie liczne odniesienia do naszego codziennego życia. Żonglerka jest tu tylko wspaniałą metaforą. Czego? To pozostawiam już osobistej interpretacji widza.
Dochodzimy do trzeciej, bardzo pięknej wizualnie sceny. Nie wdając się w jej szczegółowy opis, pragnę tylko zaznaczyć, iż mamy tu do czynienia z podjęciem próby wyzwolenia się ze społecznych norm, która to ocierając się o anarchię, kończy się niepowodzeniem, wprowadzając kolejną, restrykcyjną, wiążącą normę mającą zapobiec pogłębiającemu się chaosowi. Ukazany tu został proces wyzwalania się z systemu i mechanizmy prowokujące do jego ponownego wprowadzenia.
Czwarta i ostatnia scena jest apoteozą twórczości. To właśnie w twórczości główna bohaterka, tej kolorowej opowieści, odnajduje prawdziwą wolność. W tych krótkich chwilach przepływa przez nią natchnienie, któremu daje nieskrywany upust. Pojawiające się na początku muzy są tylko preludium do nadchodzącego dzieła.
Uniwersalny charakter podjętego wątku wolności podkreślony został również pomiędzy poszczególnymi etiudami. Oto, co jakiś czas naszym oczom ukazują się robotnicy w jednakowych kostiumach. Widzimy ich pracujących i śpieszących się do pracy. Każdy z nich ma swoją historię do opowiedzenia. Relacje z wolnością, która mu doskwiera, z którą się pogodził lub z którą walczy. Ideą projektu "Out of the circus" jest to, by każdy z tych ośmiu robotników przemówił i opowiedział swoją własną historię za pomocą narzędzi cyrkowych, którymi włada najlepiej.
Powyższy zapis jest ekstraktem intelektualnym przedstawienia. Przydatnym w próbach interpretacyjnych. Cennym materiałem kiedy jako widz podejmujemy grę, pod tytułem "Co autor miał na myśli?". Wiedza ta nie jest jednak najważniejsza i konieczna w odbiorze dzieła, które, mam o tym głębokie przekonanie, oddziałując na widza na płaszczyźnie emocjonalnej, poprzez obraz, rytm i energię pozwala intuicyjnie pochwycić rozważane wyżej pytania i problemy.

autor: Mateusz Kownacki

"Out of the circus" jest spektaklem przygotowanym przez łódzką grupę Carnival i zrealizowanym w ramach ogólnopolskiej akcji Dotknij Teatru.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści wypowiedzi użytkowników.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Search Engine by Spider Even More Friendly
.